Kolejny wpis związany z Ltr. Tym razem dodałem możliwość gry z własnym tekstem. Wystarczy w polu tekstowym wpisać/wkleić dowolną treść i wcisnąć Play
Ok, powiem o co chodzi. Przesuwacie wyrazy i kiedy sąsiadujące ze sobą słowa mają takie same litery, to te litery znikają. Niestety widzę, że są jeszcze jakieś błędy i nie do końca wiem dlaczego. Muszę poszperać.
Mam jeszcze do Was pytanie. Jak bardzo zależy Wam na oglądaniu wpisów codziennie? Myślałem sporo o całym tym projekcie „1/day” i zastanawiam się, czy warto dalej go ciągnąć. Czuję się trochę, jak osoba uzależniona od komputera, która nie spotka się ze znajomymi, nie pogra w siatkówkę, bo musi siedzieć przy komputerze i dziergać grafiki. Taki hardcorowy nerd. Trochę żałosne, prawda? Po za tym ten projekt bardzo dużo mi dał, nauczyłem się wiele, nawet zostałem zauważony gdzieś w sieci. Nie przełożyło się to zbytnio na oglądalność bloga, ale też niespecjalnie go reklamuję (nie mam czasu, bo muszę tworzyć grafiki na 1/day
).
Co powiecie na to, żebym wrzucał grafiki rzadziej, ale bardziej dopracowane? Oczywiście nadal będą pojawiały się plakaty planszowy – w końcu trzeba skończyć wreszcie konkurs. Będę mógł wreszcie szkicować ołówkiem bez stresu, że nie nada się to na bloga
« 1/day #198 1/day #200 »



Teraz się poddajesz? jeszcze tylko 157 dni, żeby zrobić cały rok. :]
A na poważnie. To pytanie jest wyłącznie dla Ciebie. Jeśli źle się czujesz z jakimkolwiek postanowieniem, powinieneś je z samym sobą ponegocjować. Tylko wtedy nie będziesz mieć wyrzutów sumienia, że się poddajesz (ja bym miał
). Dlatego właśnie tak ważne jest słowo klucz – renegocjowanie – nie jest to to samo, co poddawanie się, a pozwala nadal zachować jakieś postanowienie tylko w zmniejszonym wymiarze. Przykładowo 2/week albo 1/week. Co o tym myślisz?
(Wybacz za mędrkowanie, akurat trafiłeś w temat o którym kiedyś nieco czytałem.
)
[Translate]
Ale całkiem fajną sprawą były teasery, które ostatnio stosowałeś. Czyli pokazywanie cząstkowe powstawanie rysunku. Mi osobiście się to strasznie podoba – patrzeć jak powoli powstaje coś dużego, na taką swego rodzaju ewolucję rysunku. Może rozkład na składowe pozwoli Ci mieć więcej czasu dla siebie?
[Translate]
Jeśli chodzi o mnie, to obserwuję Twojego bloga jeszcze sprzed 1/day (od komiksów).
Musisz wiedzieć, że nie wszyscy oglądają blogi bezpośrednio. Ja na przykład oglądam Twojego codziennie, ale przez Google Reader, więc nie poprawiam Ci statystyk. Zastanawiałem się nad tym, czy jako blogger lubię RSS, ale zdecydowałem, że tak, bo to najlepsi i najwierniejsi czytelnicy.
Twoje 1/day zainspirowało mnie do częstszego działania, jak również stawiałem Twoją pracę jako przykład determinacji w działaniu i przy okazji świetnych projektów. Bo właśnie 1/day wyróżniało początkowo Twoją pracę wśród innych. Bo DeviantArta nie przeglądam na przykład…
Śledziłem też Twoją karierę plakatową, również na BGG.
Z tego co pamiętam, zaczynałeś z zamierzeniem dojścia do 100 dni. Już podwoiłeś swoje zamierzenie, więc należy Ci się przerwa, w dodatku jeżeli czujesz, że jej potrzebujesz. Wakacje należą się przecież każdemu.
Ale i tak myślę, że zatęsknisz i jeszcze tu wrócisz. Choćby z wpisami 5/week
Pozdrawiam i dziękuję za inspirację,
red_gobbo
[Translate]
Dzięki za odpowiedzi
Wiem na 100%, że nie dojdę do 365 dni, ponieważ kiedy urodzi się dziecko NIE MOGĘ tego zawalić. Pewnie, że mógłbym pogodzić obie sprawy, ale nie wyjdzie to na dobre ani dziecku, ani blogowi.
Żeby nie było wątpliwości: nie porzucam bloga, zastanawiam się tylko nad zrezygnowaniem z codziennych aktualizacji. Nie przestanę rysować i robić tych wszystkich rzeczy, które robiłem
Proces powstawania rysunków też będzie się pojawiał, ale wtedy kiedy pojawi się jakaś większa zmiana niż np. dodanie lin
Zresztą takie małe zmiany mogą źle o mnie świadczyć, prawda? Przecież wyraźnie widać, że dodanie kilku linii czy prostej trawy zajęło mi cały dzień!
@red_gobbo: cieszę się, że kogoś zainspirowałem (już to chyba mówiłęm kiedyś) i wiem, że przez RSS też mnie obserwujecie – korzystam z feedburnera i BARDZO lubię RSS
@rzabcio: renegocjowanie – fajne
Jeśli chodzi o cel „1/day” to osiągnąłem go już jakiś czas temu. W tej chwili codzienne wrzucanie grafik na bloga hamuje mnie przed kolejnymi, wyższymi celami
A pytam Was wszystkich dlatego, ponieważ to Wy zaglądacie na bloga i w tej chwili to przede wszystkim dla Was nie gram w siatkówkę (o, dzisiaj jest http://www.gramajda.pl/node/457 )
Jeśli nie czekacie codziennie o 12:00 na nowy wpis, to chętnie zmniejszę częstotliwość i zwiększę jakość prac
[Translate]
Masz moje błogosławieństwo.
Jak dla mnie może być rzadziej.
[Translate]
1. Nie do konca zrozumialem o co ci chodzilo z „one a day” jak mowiles, ze nie masz czasu na Arkham. Widzialem ze czesto wrzucasz posty, ale jakos nei skojarzylem

2. Dopiero zobaczylem ze zgadlem co ma robic gra juz po tym jak w nowym wpisie (nie wchodze codziennie, ale czytam wpisy chronologicznie) to wyjasniles.
3. Nie jestem przekonany czy wstawianie czasem niewiele zmienionego obrazka na strone spelnia calkowicie wymagania 1/day
4. Ja bym na Twoim miejscu sobie odpuscil i znalazl czas na AH.
5. Marek ty nerdzie!
[Translate]
Z tym 365 tak sobie żartowałem tylko – rzecz oczywista, że niedługo świat się wywróci do góry nogami i zmienią się priorytety.
Czekać to myślę, że czekamy o tej 12 codziennie. Praktycznie mogę południe odmierzać ćwierkaniem komórki, gdy Twitter przypomina, że wrzuciłeś coś nowego. :] Ale jeśli będziemy czekać co kilka dni to też nic się nie stanie.
Ja jeszcze raz zaznaczę, że strasznie podoba mi się proces powstawania obrazka, więc jeśli problemem będzie rysowanie za każdym razem czegoś nowego, to może na raty raz na kilka dni.
Aaa i jeszcze coś. Z tym AH to bardzo dobry pomysł jest.
[Translate]