Kiedyś razem z Tomkiem zrobiliśmy na Androida aplikację łączącą się z serwisem Boardgamegeek. Od jakiegoś czasu próbujemy ją zaktualizować. Dzisiaj pokażę Wam projekt ekranu gry:

ekran gry

Jestem ogromnie ciekawy co Kapustka wykombinuje teraz :D

Wykombinował :) Poniższy tekst przypomina mi dawne sesje rpg, kiedy byłem MG, ha!

Role-ta

- Drodzy poszukiwacze przygód, w naszej wiosce mieszkają uczciwi, pracowici ludzie. Całe dnie w poświęceniu uprawiają ziemię i dopatruję zwierząt. Niestety, ostatnio w pobliskie góry sprowadzili się bandyci. Oddamy dosłownie wszystko, w zamian za pomoc.
- Coś dziwnie gada ten staruszek. Skoro zamierza przekazać nam wszystko, to jaką mu robi różnicę, czy to my go zrujnujemy, czy ktoś inny? – Krzysiek zapytał Dorotę i Michała.
- Może nas po prostu straszliwie polubił?
- A ja uważam, że powinniśmy bacznie obserwować sytuację. Może faktycznie przekaże nam całą wioskę. A może to była tylko przenośnia, i wtedy go dorwiemy i zabijemy!
Mistrz gry podjął wątek trochę smutniejszy:
- Musicie wiedzieć jeszcze jedną rzecz. Ci bandyci to zjawy chaosu.
- To wprost znakomicie! Chcemy zaliczkę.
- Staruszek z chęcią wam zapłaci, ale dopiero gdy wykonacie choćby część zadania. Po rozmowie jego służący odprowadza was do jedynej karczmy w mieście.
- Ja jeszcze nie skończyłem, chciałem z nim porozmawiać o literaturze krasnoludzkiej!

- Wnętrze jest skromne, ale zadbane. Na środku stoją złączone ławy, trzech tubylców popija piwo w narożniku. Podchodzi karczmarz.
- Chcę porozmawiać o literaturze krasnoludzkiej!
Mistrz gry nieudolnie oddaje zdziwienie właściciela gospody. A może to jego własne, którego nie dał rady powstrzymać.
- Michał cicho!
- Właśnie tu przybyliśmy i jesteśmy ciekawi, co znajduje się w tej okolicy?
- Mamy tu znakomitego płatnerza, żołnierzy chaosu w górach, ten zajazd i kilkanaście domów.
- Ha! Prawdę mówiąc właśnie na to liczyłem. Nie mają tu ani jednego salonu prasowego!
- Ani fryzjera.
- Potrzebujemy załatwić siedzibę na nasz biznes.
- Teraz jesteście tak bardzo zmęczeni, że myślicie tylko o tym, aby poprosić o pokój.
- Ja nie jestem śpiący!
- Zapada noc. Zasypiacie na podłodze sali. Wszyscy macie dziwny sen, w którym …
- Ale ja nie jestem śpiący!
- … W którym zakuty w stal rycerz chaosu pochyla się nad wami i zamachuje toporem. Po przebudzeniu ogarnia was poczucie misji do spełnienia.

- Musimy zdobyć jakiś lokal na naszą działalność.
- Ile mamy pieniędzy?
- Kika srebrnych talarów. Starczy na zakupy u płatnerza. – Szacuje Mistrz Gry.
- Więc napadamy na najbliższą posiadłość
- Albo nie, czekaj, mam lepszy pomysł, wracamy do staruszka.
- Witam was ponownie, poszukiwacze przygód. Jak idzie zadanie?
- Świetnie, ale porozmawiajmy o czymś innym. Przyszliśmy w sprawie tej zaliczki.
- Czy zrobiliście postępy?
- Tak! tak! Przyśnił nam się okropny sen. Wiemy już prawie na pewno, że przeciwnik ma stalowe zbroje i topory.
Mistrz gry wpada na nowy pomysł
- W wyniku rozmowy otrzymaliście posiadłość na kilka dni. Służący odprowadza was do niewielkiego budynku i wręcza klucze.

- Chcę zacząć od dziś. Salonik prasowy zorganizuję trochę później, na początek łatwiej będzie zaoferować doradztwo finansowe
- I ubezpieczenia.
- A ja poprowadzę treningi asertywności.
- Przez połowę dnia sprzątacie. Wykuwacie prowizoryczny szyld i przestawiacie kilka mebli, znalezionych w środku. Gdy skończyliście dobiega z gór przerażający krzyk. Po chwili wbiega wojownik chaosu.
- Hura! Pierwszy klient!
- Witamy, witamy, czy mogę zaproponować porady w zakresie zarządzania skarbami.
- Bestia spogląda na Krzyśka, po czym tłucze szybę, zrywa szyld i tnie stół, który pracochłonnie odnawialiście
- Hej zaraz …
- Ej, to nie było zbyt asertywne, kanalio chaosu! Na szczęście mogę cię nauczyć, jak być stanowczym i miłym jednocześnie.
- Intruz napada na Dorotę i odcina jej głowę.
- Chwileczkę, przecież …
- Drugim zamachem powala Krzyśka

W stronę Mistrza gry lecą paluszki i kubki. Krzysiek przypomina sobie, że posiada jeszcze trzy punkty przeznaczenia, które powinny go uratować. Dorota wychodzi obrażona. Cieszy się jedynie Michał, bo jako jedyny przeżył i dopisał do karty postaci kilka punktów doświadczenia.

« »