Wiem, że już po 12:00, ale jest :)

Planszowy plakat 21

EDIT: Kapustka twierdzi, że cierpi na spadek formy. Pokażcie mu, że macie gorzej ;)

Na tapetę

„Na tapetę” wezmę dziś omówienie kilku przypadkowych stron internetowych. Do ich odnalezienia użyłem narzędzia http://losowastrona.org/.

Wcześniej pochwalę się swoimi upadkami: 1) jestem totalnym warzywem od ataku alergii, największego jaki kiedykolwiek pamiętam 2) nie przyjęło mnie forum literackie IKAR, komentując, że to co piszę to mielizna 3) mieli rację, wysłałem tragiczny tekst na zgłoszenie 4) nie chcą mnie również na stronie esensji 5) choć opublikowali tam dzieło „trudna decyzja pogromcy smoków”.

W komentarzu oczekuję pocieszeń pisanych w stylu „a ja mam gorzej bo … [tutaj konkret]”.

http://met.blog.root.cz/2010/01/04/letosek-bude-prvnim-rokem-3d-na-webu-aneb-webgl-rules/

Zwraca uwagę zdjęcie bloggera Martina Hassmana, przestawione do góry nogami. Jaki to czytelny, oryginalny a jednocześnie międzynarodowy komunikat – „jestem świrem”. Ale to nie wszystko! Gdy najedziecie kursorem, zdjęcie odrobinę się przekręca, jak przekrzywiony obraz na ścianie. To już czyste szaleństwo. Kolejność jest tutaj niezwykle ważna, tylko w taki sposób można być obróconym o więcej niż sto osiemdziesiąt stopni.

Wpisy dotyczą modelowania 3d i są prowadzone w języku czeskim. Zabawnie wyglądają wszelkie anglicyzmy, np. „podobně jako Google vytvořil emulační vrstvu pro běh 2D canvasu v IE”. Te słowa odróżniają się pisownią. Czy tak samo nieporadnie wyglądają zapożyczenia w języku polskim? Nie przeszkadzają mi zdania typu „dwukrotnie kliknij na kombo boksa”. Powiem więcej, ja nawet wolę takie brzmienie niż „wykonaj dwumlaśnięcie na polu wielokrotnego wyboru”. Przy czym strona Martina Hassmana pozwala mi zrozumieć, jak postrzegają te zwroty ich przeciwnicy.

Wpis dotyczy grafiki trójwymiarowej w przeglądarkach. Przejrzałem załączoną próbkę animacji. Skojarzyła mi się z początkami modelowania w latach dziewięćdziesiątych. Jeśli chodzi o teorię ewolucji, ma ona specyficzny wygląd w informatyce. To nie jest sytuacja, gdzie cały świat ewoluuje jednokrotnie w poszukiwaniu doskonalszych form. Tutaj co jakiś czas prymitywne formy życia wsiadają do statku kosmicznego, lecę na niezaludnioną planetę i kolonizują ją, powtarzając ścieżkę rozwoju.

http://kiat.net/malaysia/KL/transit.html

Układ metra w Kuala Lumpur. Temat bardzo aktualny, gdyż właśnie dziś miała miejsce seria napadów na moskiewskie metro. W obydwu przypadkach jestem pod wrażeniem rozbudowanej sieci połączeń. Uwielbiam wyobrażać sobie, że to nie jest płaski plan, tylko schemat przestrzenny. Niebieskie nitki wyznaczają kartezjański układ współrzędnych, któremu fioletowa nadaje przestrzeń. W takiej interpretacji białe łączniki pełnią rolę teleportów. Skrótów działających zgodnie z hipotezą o czarnych dziurach, łączących odległe miejsca wszechświata.

Jeśli tak jest faktycznie, to jak wygląda cennik? Czy użycie teleportu jest wliczane do ceny przejazdu? Czy dezintegracja, po czym złożenie kilometr dalej powoduje zderzenia? Czy jest to jakoś kontrolowane, na przykład bramkami, jak na zjeżdżalniach wodnych? Czy te bramki robią dokładnie te same firmy co od zjeżdżalni wodnych? Jest bardzo wiele powodów, dla których chciałbym pojechać do Kuala Lumpur.

Wracając do zamachów terrorystycznych, zastanawiałem się ostatnio, dlaczego tak często celem ataku są samoloty. Z tego co wiem drobiazgowe procedury bezpieczeństwa dotyczą wyłącznie lotów a nie pociągów. Tymczasem to właśnie te drugie są potencjalnie bardziej śmiertelne. W zamachu ważniejszy od statystyki wydaje się efekt psychiczny. Większość moich znajomych boi się latać. Mam podejrzenie, że terroryści chcą jakby przywłaszczyć sobie ten lęk. Powiedzieć „boisz się latać, to dlatego, bo boisz się nas”.


« »